O Mnie
Duchowy Uzdrowiciel Nauczyciel i Egzorcysta

Marzec 2010 Honowe Członkostwo w Cambrige Kto Jest Kto.
Kliknij na to logo

Urodziłem się w listopadzie
1954 roku w Rudzie Śląskiej. W 1992 roku, w pewnych okolicznościach
moje niezwykłe zdolności, a przy tym wysokie duchowe pochodzenie i
wykształcenie zostały odkryte przez jasnowidzów-uzdrowicieli.
Z głębokiego materializmu, w głęboką duchowość.
W
Polsce byłem bardzo bogatym biznesmenem - miliarderem w tamtym czasie.
Jednak po wyjeździe z kraju, zostałem oszukany i okradziony prawie ze
wszystkiego przez polskich państwowych urzędników - towarzyszy.
W
1992 roku szukałem pomocy dla mojej żony, która była bardzo schorowana.
Skierowałem się do bioenergoterapeutów w Gliwicach, którzy uzdrawiali
techniką Reiki. Przez całe spotkanie z panią Alicją, ona rozmawiała ze
mną, jak z fachowcem, co mnie bardzo dziwiło i zarazem peszyło.
Jak
się później jednak okazało, to spotkanie nie było przypadkowe, ona dała
mi wtedy impuls do totalnych zmian w moim życiu. Już po kilku dniach,
za namową pani Alicji rozpocząłem uzdrawianie mojej żony, która miała
bardzo duże bóle całego podbrzusza. Żona miała wcześniej wykonaną
diagnozę w klinice i skierowanie na operację. Efekty mojej pracy były
zadziwiające. Moim pierwszym uzdrowieniem, było usunięcie jej cysty na
jajniku, która była wielkości pomarańczy.
Po
dwóch tygodniach mojej pracy nad tą cystą, a w wyznaczonym przez
lekarzy czasie na operację, pojechaliśmy do szpitala wojewódzkiego do
Tych. Żona czuła się już wtedy dobrze. Na miejscu opowiedziała lekarzom
swoją historię i poprosiła ich o jeszcze jedno badanie.
Po
wykonaniu wszystkich niezbędnych badań, ordynator wraz z jeszcze jednym
lekarzem, podeszli do mnie i pogratulowali, mówiąc, że gdyby nie mieli
wcześniejszej diagnozy, to by w to nie uwierzyli. Powiedzieli mi, że
powinienem ludziom pomagać, bo unikną w ten sposób operacji.
Po
jakimś krótkim czasie w Katowicach, na prośbę kolegi pomogłem jego
znajomemu, który od lat cierpiał na wrzody żołądka i dwunastnicy. Jego
tradycją było leżenie w szpitalu każdego roku, wiosną i jesienią.
Trzymałem
moje dłonie na jego brzuchu przez 15 minut. Po tym czasie, on wstał z
kanapy i pierwsze kroki skierował do lodówki. Moje protesty, żeby on w
żadnym przypadku nie brał nic kwaśnego i zimnego, nie przyniosły
żadnego efektu. On otworzył słoik po ogórkach i wypił znaczną jego
część.
My wszyscy tam w biurze,
byliśmy w szoku, spodziewając się tragedii. Nic takiego się jednak nie
stało. Ten pan odzyskał automatycznie zdrowie, a po tygodniu, udowodnił
nam badaniami klinicznymi, że po wrzodach nie ma śladu.
Następnym
problemami, z jakimi się borykała były ogromne bóle głowy po kontuzji
odniesionej w sporcie i tragiczna alergia. Alergię miała tak silną, że
w czasie rozkwitania kwiatów, miała bardzo opuchnięte oczy, traciła
nawet wzrok. Przez wiele tygodni chodziła z chustką na buzi. Obie
dolegliwości również usunąłem po kilku miesiącach.
Po
"zreperowaniu" jej zdrowia, żona była tak zafascynowana swoim nowym
samopoczuciem, że prosiła mnie o przygotowanie jej do pomocy mi w
uzdrawianiu ludzi. Po namyśle postanowiłem przygotować ją do
diagnozowania organizmów ludzi, zwierząt i roślin. Po kilku tygodniach
nauki otrzymała moją pierwszą inicjację i potem rozpoczęła wykonywać
pierwsze diagnozy.
W czasie
następnych kilka miesięcy nauki otrzymała kolejne inicjacje i stała się
doskonałym medium i jasnowidzem. Następnie postanowiłem ją przygotować
wykonywania przekazów duchowych, a dokładnie pisma automatycznego -
inspirowanego. Widząc efekty mojej pomocy ludziom, zwierzętom i istotom
duchowym, postanowiłem rzucić mój dochodowy biznes materialnym i
zająłem się uzdrawianiem ludzi i zwierząt. Poczułem się wtedy jak ryba
w czystej wodzie. W Polsce uzdrawiałem do 1996 roku.
W
połowie sierpnia 1996, zgodnie z moim przeznaczeniem opuściłem Polskę i
przyleciałem z rodziną do Chicago, U.S.A. Tu, już po dwóch tygodniach
założyłem firmę i z miejsca rozpocząłem uzdrawiać. Jeżeli mylisz, że,
tu w Ameryce zrobiłem majątek na uzdrawianiu, to się bardzo mylisz. Od
czasu, kiedy wszedłem głęboko w świat duchowy i zacząłem pomagać
ludziom opętanym, lub zagrożonym opętaniem, miewam nieustanne problemy,
kiedy wyrywam te istoty z łap "tamtego".
Bardzo
bogacę się jednak duchowo. Przed wyjazdem z Polski otrzymałem w
przekazie duchowym od Pana Boga następującą wiadomość: "Józefie, w
Ameryce nie będziesz miał tylu pacjentów, jak w Polsce. Tam też,
będziesz miał o wiele trudniej naprowadzić kogokolwiek na właściwą
drogę do mnie. W Ameryce jest to o wiele trudniejsze, jednak, o wiele
cenniejsze." Jestem jednym z ośmiu uzdrowicieli duchowych z nominacją
Boga. Informację o tym, i o moim arystokratycznym pochodzeniu duchowym,
otrzymałem w latach 90-tych w przekazie duchowym.
Do tej pory wiadomość tę potwierdziło już ponad 30 jasnowidzów,
numerologów, astrologów i chiromantów z kilku kontynentów, w tym jeden
był z F.B.I. Mieszkańcy metropolii chicagowskiej znają mnie od 1996
roku z polskich czasopism, radia i telewizji. Poza tym posiadam
wielotysięczną dokumentację, a również filmy z moimi pacjentami i
uczniami, którym pomogłem w sytuacjach, gdzie nikt im nie był w stanie
pomóc.
Z moich albumów.



